czwartek, 19 listopada 2009

Koniec II edycji PF

Z pewnym smutkiem muszę niestety Was panowie poinformować, że nie
jestem w stanie prowadzić już Space Quest. Po raz kolejny stałem się
ofiarą swojej pracy oraz chęci jak najlepszego stworzenia rozgrywki.
Niestety nie jestem już w stanie kontrolować wszystkiego co dzieje się
w SQ. Potrzebowałbym do tego swojego laptopa, wszystkich materiałów,
które mam i paru godzin wolnego czasu. W pracy jestem w stanie
sprawdzić co najwyżej pocztę i odpisać. Ponad to pracuje w systemie
zmianowym co nie pozwala mi w ogóle zorganizować sobie czasu, po pracy
mam jeszcze rodzinę oraz szkołę. Więc panowie niestety ale nie
podołam.

Jeśli miałbym wskazać zwycięzce to najbliżej tego był sojusz NRG, choć
tak na prawdę nikt na obecną chwilę nie stawiłby oporu
pozagalaktycznemu zagrożeniu jakie miał stworzyć DJ, co też miało być
główną fabułą gry.

Generalnie zapraszam na forum Dog Shit One by podyskutować co byście
zmienili i jakie macie rady dla kogoś kto chciałby poprowadzić coś
takiego w przyszłości.

Dziękuje za grę i przepraszam za to w jaki sposób się zakończyła.

Mapet

Archiwum PF II edycja Space Quest

Archiwum space quest


Gracze- Rasy


Galaktyczne Kompednium

poniedziałek, 16 listopada 2009

Tydzień IV

TYDZIEŃ IV:
Obwieszczenie Yevethów w sprawie Nowego Tzoth:
Nowe Tzoth, jak sama nazwa wskazuje, należy do dominium Yevethów i było ich planetą. Zostało użyczone w gościnę ocalałym Tzothom, zarówno cywilom ze zdobytych planet jak i ocalałym jeńcom wojskowym, na jasnych warunkach.
Nie zmienia to faktu że planeta pozostaje własnością Yevethów i zalicza się do naszego terytorium. Wlot bez naszej zgody uznany będzie za agresję. Rozumiemy że HiT szukał powodu do wojny - więc już go znaleźliście.
W swej mądrości rada najstarszych przewidziała możliwość utraty kontroli nad tą planetą.
Wszystkie statki należące do frakcji HiT od tej pory będą traktowane jako agresorzy - nie zbliżajcie się do sektorów graniczących z naszymi jeśli chcecie uniknąć rozlewu krwi - traktujemy je jako strefę buforową i zaatakujemy każdy wasz statek jaki się tam znajdzie. To jest finalne ostrzeżenie!
Ze smutkiem
Rada Starszych Yevethów

---------------------------------------------------------------
Przedstawiciele ras Yevethów, Cthulhian i Crystolemów ogłosili zakończenie I Obrad Nowej Rady Galaktycznej w skrócie NRG. Swoją kandydaturę do Rady zgłosili także przedstawiciele Fall.
Rada ma na celu bronić spokoju i pokoju w Galaktycę i kultywować tradycje Rady Galaktycznej.

---------------------------------------------------------------
Serwis Wiadomości Galaktycznych wprost z najnowszego studia w Promenadzie Golan dla Was. Galaktykę zmroziły wiadomości jakie wyciekły wprost z HOL 1. Projekt Totalna Technologiczna Dominacja to najnowszy program wdrożony przez Holan. Niestety wciąż jest wiele niejasności dotyczących jego szczegółów. Nasz kontakt poinformował nas o wzmocnionych przez cybernetyczne wszczepy żołnierzach gotowych do walki w każdych warunkach, nawet w kompletnej próżni - choć akurat tego nikt nie był w stanie nam potwierdzić. Ponad to będą oni wspierani przez zupełnie nową jednostkę, tajemniczy okręt "Matka".
Rząd Holan nie komentuje obecnie tych informacji.

---------------------------------------------------------------
Czas na Wiadomości Galaktyczne. Wprost z najnowszego studia w Promenadzie Golan. Kolejne rozłamy w Galaktyce! Cthulhianie ogłosili swoje wystąpienie z Nowej Rady Galaktycznej i utworzenie Konfederacji Systemów Niezaangażowanych. W skład KSN wchodzi Niepodległe Państwo Cthulhian oraz Zjednoczone Planety Terranśkie. Konfederacja także ma być otwarta na wszystkie rasy, które są niezainteresowane konfliktem pomiędzy HiT, a NRG. Ponad to Cthulhianie zapowiedzieli przygotowania do masowej produkcji bomby hardronowej.

---------------------------------------------------------------
-REKLAMA-
Czujesz się nie pewnie w swoim sektorze? Boisz się sąsiada? A może właśnie to on Cię denerwuje? POMOŻEMY CI! Za 200 mln kredytów w przeciągu miesiąca dostarczymy Ci naszą bombę hardronową. Jedna taka wystarczy by z systemu, który Cię niepokoi pozostał tylko gwiezdny pył. Śpiesz się! Twój sąsiad nie śpi!
-KONIEC REKLAMY-

czwartek, 12 listopada 2009

Hacanie






Wygląd: Hacanie przypominają wyglądem poruszające się na tylnych koniczynach koty. Są silnie umięśnieni i wytrzymali z bujną czupryną włosów na głowie, aczkolwiek całe ciało pokryte jest futrem. Kolory jakie ma Hacaniskie futro jest bardzo wiele i tak naprawdę jest oznaką klanu z jakiego się pochodzi, jedynie kolor czarny jest niespotykany poza rodziną rządząca i jako taki jest też kolorem Emira.

Zachowanie: Honor, bogactwo, rodzina te trzy wartości oddają świetnie charakter całej rasy jak i filozofię ich życia. Jako wytwór ciężkich warunków panujących na rodzimych planetach są twardzi i uparci. Co daje mieszankę wybuchową. Hacanina łatwo obrazić co może przysporzyć delikwentowi poważnych kłopotów. Nawet odmowa targowania się może zostać uznana przez kupca jako obraza , a już nie kupienie jakiegoś towaru po zakończonym targowaniu na pewno zostanie poczytane jako obraza. Mimo to Hacanie są wiernymi przyjaciółmi i oddanymi orędownikami swoich przekonań, to rasa pełna sprzeczności.

Informacje ogolne: W karzących promieniach masywnej gwiazdy nazywanej Kenara żyją trzy planety systemu Hacan. Każda z nich skąpana w potwornym słońcu stała się z natury rzeczy planetą pustynną. Te trzy klejnoty to: Arreze, Kamdorn i Hercanet. Tworzą one Zjednoczenie Emiratów Ludu Hacanu które to jest domem wspaniałej cywilizacji wojowników, nomadów, farmerów a przede wszystkim kupców. Ta wspaniała cywilizacja opiera się w głównej mierze na potędze gildii kupieckich. To wspaniałe latające bazary ludu Hacaniskiego przynoszą nie tylko pożądane towary ale i informacje. Mimo wszystko iż Hakanie ponad wszystko lubują się w kupiectwie potrafią bronić też swojego dobytku i biada temu którąś zadarł z którąś z gildii kupieckich albo z samym Emirem.
W Znanym Świecie jako swój przyczółek zajęli system Vallachazardar.

Stosunki międzyrasowe: Starają się jako naród handlarzy i podróżników utrzymywać dobre stosunki z wszelkimi rasami w galaktyce, nie stosują przemocy wolą inne rozwiązania, często też zajmują się działalnością charytatywną.

Latający Bazar ( Statek gildii kupieckie Jo-gohar)




poniedziałek, 9 listopada 2009

Tydzień III

TYDZIEŃ III:



List otwarty WKT do Yevethów:
Wszechgalatyczne Konsorcjum Terabiańskie zwraca się z zapytaniem do rasy Yevethów o udostępnienie swojej przestrzeni kosmicznej w sektorze G5 dla naszych Podróżników z misją handlową na trasie Promenada Golan - Nowe Tzoth.
Czekamy na szybką odpowiedź.

-------------------------------------------------------------
Serwis Wiadomości Galaktycznych wprost z najnowszego studia w
Promenadzie Golan dla Was.
Na ekranach pojawiają Wam się terrańskie niszczyciele na tle bliżej
nieokreślonej planety.
Dziś rano wszystkich zaszokowała wiadomość o wojnie
terrańsko-kroliańskiej, która przy niezwykle błyskawicznym ataku
trwała niespełna 17 godzin. Zaskoczona flota Kroliańska nie potrafiła
stawić czoła idealnie skoordynowanemu atakowi floty Terran. Co warto
podkreślić Terranie uderzyli dokładnie w czasie gdy całe dowództwo
główne znajdowało się w orbitalnej stoczni odbierając najnowszy
niszczyciel.
Tu kamera przemyka szybko po dawnej kroliańskiej stoczni ukazując nowe
niszczyciele z przemalowanym już terrańskim herbem.
Konflikt terrańsko-kroliański ma zaszłości sprzed kilkudziesięciu lat
kiedy to kształtowało się imperium Yevethów i w czasie wojny
terrańsko-yevethańskiej handlarze kroliańscy sprzedawali broń,
amunicje i okręty będącej wtedy jeszcze w powijakach armii Yevethan. A
teraz przenosimy się na powierzchnie Moonlunar gdzie prezydent Mach
Blast wygłasza właśnie przemówienie.
Kamera przenosi się do niewielkiej sali konferencyjnej gdzie pośród
terrańskich oficerów przemawiał łysiejący Terran średniego wzrostu.
...i tak prowokacje ze strony okrętów kroliańskich, naruszanie naszej
przestrzeni kosmicznej, kontrabanda nielegalnych towarów zmusiła nas
do reakcji, do niezwłocznej interwencji w tym systemie. Także
ustanawiamy ten system częścią demokratycznych Zjednoczonych Planet
Terrańskich.

-------------------------------------------------------------
List otwart Yevethów do WKT:
Witajcie Terabianie!
Odpowiemy tak rychło jak tylko otrzymamy od was odpowiedz na naszą propozycję złożoną ponad tydzień temu.
Przypominamy jednakże że bez względu na odpowiedź rasa Tzothów za zbrodnie kosmiczne i wojnę została pokonana i traktatem pokojowym pozbawiona technologii kosmicznej oraz obłożona całkowitym embargiem w tej kwestii. Dodatkowo dotyczy to także wszelkiej broni ofensywnej i defensywnej o zasięgu pozaatmosferycznym.
Przestrzeganiem embarga zajmuje się za zgodą wszystkich ras rozumnych flota Yevethów stacjonująca na orbicie Tzoth.
Ponieważ jest to pierwsza próba handlu z tą rasą od ponad 10 lat to prosimy wszystkie rasy ewentualnie chcące handlować o wyrozumiałość dla naszych oficerów którzy pamiętają jeszcze mordercze walki z Tzothami
Z poważaniem
Najstarsi Yevethowie

List otwarty WKT do Yevethów:
Yevethowie,
po rozpadzie Rady Galaktycznej nikt nie jest w stanie ustanowić prawomocnego prawa zdejmującego embargo nałożone na rasę H'Tzohów, ponad to uważamy, że rasy wycierpiała już wystarczająco dużo i jest już gotowa do ponownego funkcjonowania w ramach nie wykraczających ponad przyjęte prawa.
Dodatkowo chcieliśmy zaznaczyć, że Terabianie należą do frakcji Handel i Technologia, który wiąże się także z sojuszem militarnym. Choć oczywiście nie musimy o tym wspominać gdyż taka rasa jak Yevethowie dobrze wie, że ostrzeliwanie statku handlowego jest godne kosmicznych piratów, a nie poważnej rasy.
Ponad to chcieliśmy zaznaczyć, że w historii naszej rasy nikt jeszcze nie odważył się sprawdzić potęgi bojowej Podróżników nawet takie rasy jak nieistniejący już Korsarze z Oriona czy Minorianie.
pozdrawiamy
Wszechgalaktyczne Konsorcjum Terabiańskie

List otwarty Yevethów do WKT:
Mylicie się w kwestii Rady Galaktycznej. Po drugie to wy sami zdecydowaliście o wystąpieniu z niej wiec teraz nie możecie się powoływać na jej autorytet. Embargo jest i pozostanie - nic się w tej kwestii nie zmieniło. Przypominam że tylko dobra wola narodów Yevethów pozostawiła Tzothów przy życiu i nadal tak pozostanie - w tej kwestii też się nic nie zmieniło. Nasza flota zapewni im ochronę przed ewentualną napaścią.
Jako Komisarz ds Handlu NRG z przykrością muszę wam odmówić możliwości wlecenia w naszą przestrzeń galaktyczną. Nie czujcie się urażeni ponieważ dotyczy to wszystkich ras nie zrzeszonych w NRG - od dziś całe to terytorium pozostaje zamknięte dla ruchu wszystkich obcych statków do czasu ustania zagrożenia natury militarnej.
Dziękujemy również, za poinformownie nas iż wasze statki handlowe posiadają silne uzbrojenie i są de facto wojennymi. My Yevthowie stanowczo zwalczamy piractwo i nie wiem czy zdecydowalibyśmy się otworzyć ogień do nieuzbrojonych okrętów mimo naruszenia naszych granic, a tak będziemy traktować je jako okręty wojenne na co jak sami napisaliście w pełni zasługują. Przekażemy także tę informację do innych członków stowarzyszonych w NRG aby wiedzieli iż zostaliście uprzedzeni

wtorek, 3 listopada 2009

Tydzień II

Tu radio Wolna Galaktyka, anarchistyczny głos w Waszym domu. Jak co
tydzień ukazujemy bezsens władz, piętnujemy biurokrację i chwalimy
naszych bojowników.
Mamy już za nami inaugurację obrad Rady Galaktycznej zwanej przez
złośliwych Biurokratyczną. Przez siedem dni obrad doszło jak zwykle do
licznych sprzeczek, radny Cthulhianin groził zerwaniem obrad, Holanie
opowiadali o swej dyktaturze, Crystolemowie robili wszystko by nie
stracić władzy po raz drugi co zrobili tak niedołężnie że wręcz
przekazali władze na druga kadencję Holanom, Yavethowie butnie
stwierdzili że nie będą głosować i chwała im za to jeszcze żeby tylko
odważyliby się zerwać cały ten cyrk, a przyjęlibyśmy do wielkiej
rodziny radia Wolna Galaktyka. Co robili pozostali radni? Fall gadali
o swej utopii, Terabianie jak zawsze o handlu, cud że swojej planety
jeszcze nie sprzedali, a radny Trenk... nie wypowiedział znów ani
słowa! A więc co to oznacza? Że stawka w naszej zabawie "Ile potrzeba
obrad by Trenkowie się odezwali" rośnie!
Czuwajcie!

-------------------------------------------------------------
Tymczasem na Radzie Galaktycznej:

Po sali rozległ się lekki szmer. To przemawiał Przewodniczący:

Zatem ponownie chcecie dyskutować, dywagować i próbować się dogadać w tym małym, na takiej niskorozwinętej stopie. Potrzebne są działania, które zmienią obraz naszej rzeczywistości, a nie gledzenie i układanie się po kątach. Jest kilka par w tej zaplutej radzie, z którymi warto rozmawiać i mają one nasz szacunek, ale część powinno się rozdeptać albo przywrócić na normalne tory rozwoju. Powiem tak pokój nic nam nie przyniesie, rada jest nie potrzebna, bo nie mam na nią miejsca jeszcze w naszej galaktyce... Zamykam obrady i na następne nie liczcie żebym przybył... Ogłaszam również powstanie nowego imperium "HiT" w skład, którego wchodzą: Holanie, Terabianie, Cthulhianie oraz Trenkowie.
Żegnam!

Przedstawiciel Holan upuścił laskę Przewodniczącego po czym
wstał i wyszedł z sali, udał się na swój statek.

Po wyjściu delegata Holan, wstaje również Trenkicki ambasador
Tren'Abenandi, po czym bez słowa opuszcza oburzoną zapewne zachowaniem
Holanina pozostałą część rady...

-------------------------------------------------------------
"A gdy Noc przysłoni gwiazdy wtedy ukaże się droga do Keanehan"
- Księga Proroctw Trenków, Rozdział I

Tu rad...(trzask)...tyka, anar...(trzask)...s w Twoim domu.
...(trzask)...szamy za jako...(trzask)...dycji mamy
pro...(trzask)...dajnikami.
Najw...(trzask)...dości dni...(trzask)... ... ...(trzask)...rwa Atis
nie dam rady prow...(trzask)...dycji.
Przepr...(trzask)...le uster...(trzask)...walają
prowa...(trzask)...cji. Odez...(trzask)...się jutro
wieczo...(trzask)....
...(trzask)...wajcie!
...(szum)...

piątek, 30 października 2009

poniedziałek, 26 października 2009

Tydzień I

TYDZIEŃ: I



OBRADY: I

System Orion ponownie stał się sercem Galaktyki. Od wczesnych godzin w systemie pojawiały się okręty najpotężniejszych ras Znanego Świata, członków Rady Galaktycznej. ORN 22 bo tam wszyscy zmierzali była już
gotowa na przyjęcie delegatów. Jak zawsze nad wszystkimi jednostkami górował jeden z Podróżników - okrętów Terabian.

Gdy wszyscy delegaci zasiedli już w sali obrad. Przywódca Holan pełniący obowiązki Przewodniczącego na tych obradach odrzekł:

Witam wszystkich przedstawicieli rozumnych i rozwiniętych ras!
Niezwykłym zaszczytem jest możliwość przewodniczenia Radzie. Oby te obrady przyniosły wreszcie przełamanie w kwestiach tak nas nurtujących. Nie nasza technologia i rozwój się nie zatrzymuje z pobudek niższych. Chciałbym nam wszystkim pogratulować ,że możemy się spotkać - szukając wspólnego języka ,a nie niknąca w chaosie nie
potrzebnych hamujących rozwój konfliktów. Wierzę w to , że możemy zbudować i rozwinąć się w wspólnie dla dobra nas wszystkich!

Po czym wykorzystując dany mu głos przedstawił swój program na przewodzenie Radzie.

Długo już nikniemy w mrokach - nie dając z pobudek etycznych nie dając szans technice-KONIEC TEGO!!!
Chcemy stworzyć silną grupę wsparcia technologicznego - przy przewodnictwie naszej rasy, która będzie walczyć z ociężałością - niektórych "zacofanych" ras. Zapraszam wszystkie rasy...
Tu spojrzał na ambasadorów -Tarabian i Trenków.
... dla których te ideały są również ważne. Oferujmy najnowsze odkrycia technologiczne w zamian za walkę z ociężałością umysłów - co po niektórych członków rady. Jak przywódcy Jednej Technologi - również powinniśmy dzierżyć fotel przywódcy Rady - ponieważ to będzie poparte logiką - jako najsilniejszy sojusz z racji rozwoju powinniśmy piastować to stanowisko .

Po tych słowach Holan ponownie zasiadł na swój fotel. Wszyscy zebrani czekali na przemowę kolejnego kandydata.

Do mównicy podszedł przedstawiciel rasy Fall:

Drodzy Przedstawiciele, wychodzę przed Was i przemawiam - nie po to by zaproponować swoją kandydaturę, a po to by wysłuchać opini kandydatów na Przewodniczącego. Uważam, że przed Radą jest wiele do zrobienia.
Rada skupia siły siedmiu największych ras galaktyki. Ale jej kompetencje są względne. Uzależnione od chwilowych sojuszy wewnątrz Rady. Uważam, że Rada w sposób bardziej bezpośredni powinna móc oddziaływać na pomniejsze systemy planetarne. Kompetencje Rady i Przewodniczącego trzeba rozszerzyć. Rada powinna mieć możliwość uchwalania ustaw obowiązujących wszystkie nacje galaktyki. Powinna myśleć przyszłościowo. Umieć odpowiadać na pytania - czy jesteśmy się w stanie obronić się przed potencjalną inwazją z zewnątrz, czy nasze gospodarki nie mogą wzmocnić się poprzez ustanowienie wspólnej płaszczyzny do wymiany handlowej? Jak możemy oddziaływać na pomniejsze systemy poza siłą militarną? Czy umiemy zachować równowagę pomiędzy nami?
Odpowiedzią na to jest wzmocnienie Rady, kompetencji Przewodniczącego oraz jej przebudowa. Poprę kandydata, który jako Przewodniczący pchnie Radę z ciała tymczasowego w ciało stałe. Dodatkowo podzieli funkcje pośród pozostałych członków na:
- Komisarza Finansów i Handlu
- Komisarza Spraw Wewnętrznych
- Komisarza Militarnego
- Komisarza Technologii
- Komisarza Kultury i Rozwoju
- Komisarza Kontroli
Przewodniczący powinien mieć nadzór nad pracami komisarzy, a Ci powinni wcielać w życie uchwały podległe ich materii.
Czekam na SILNEGO Przewodniczącego!

Ze swojego miejsca podniósł się przedstawiciel Cthulhian.
To nie miejsce na takie wnioski - odezwał się zaraz po Reprezentantce Fall, ambasador Cthulhian - wnoszę formalny wniosek do Przewodniczącego o zaprzestanie przedstawień kandydatur i ponowne opracowanie Porządku Obrad! - przekrzykiwał innych, a w cylindrycznym skafandrze aż bulgotało.

Po chwili znalazł się na mównicy przedstawiciel Crystolemów:

Veto - wstał oburzony przedstawiciel Crystolemów - w tej sytuacji zgłaszamy naszą kandydaturę. Nie możemy na siłę kierować rasy na drogę wytyczaną tylko przez jednych. Wielu z nas wybrało już inne... SWOJE drogi. Kim byliby Yevethowie gdyby kazać im zamknąć się w metalowych statkach? Kim byli by Trenkowie gdyby kazać im osiąść przykładowo na Hol 1. Kim byliby Terabianie gdyby zakazać im handlu, a Fallom kazać wojować. Rada ma szanować odmienność. Być tylko opiekunami słabszych
ras. Mamy służyć radą, a nie zmuszać! STOP TECHNOLOGII, STOP JEDNOŚCI!
Wołam WOLNOŚĆ I ZROZUMIENIE! Dziękuję za głos.

Przewodniczący uderzył kryształowym berłem w dysk znajdujący się na ziemi w celu zaprowadzenia spokoju. Fala przyjemnego dźwięku rozeszła się po sali, a wszyscy poczuli w swych umysłach chwilowe uczucie szczęścia, spełnienia i radości, które rozwiało się wraz z dźwiękiem dysku.

Zachowajmy spokój i wysłuchajmy z szacunkiem wszystkich zebranych! Na spory jeszcze przyjdzie czas.

Powolnym ruchem Przedstawiciel Wielkiego Konsorcjum Terabiańskiego powstał ze swojego lewitującego fotela i uniósł dłoń, czekał dłuższą chwilę po czym wydobył z siebie kaskadę dźwięków które na bieżąco tłumaczył komputer lingwistyczny przyjemnym kobiecym głosem.

Terabianie cieszą się że najzacniejsze z ras zgodnie przybyły tu dyskutować o rozwoju naszej Galaktyki oraz szerzeniu porządku w układach. Zgadzamy się co do jednego wszyscy - eony wojen przynoszą tylko spustoszenie i śmierć. Handel, postęp i dialog jest drogą rozwoju dla wszystkich ras. Nasze postulaty są proste i zgodne ze zdaniami wielu z Was Zacni Przyjaciele. Terabiańskie Konsorcjum zgadza się z Crystolemami - trzeba zdecydowanie uszanować odrębność poszczególnych nacji ich integralność, spuściznę kulturową, uwarunkowania bio-terraniczne etc., etc. Jednakowoż Konsorcjum dostrzega wielką zaletę rozwoju handlu i podziały władzy na komisje o czym wiecie że postulowaliśmy już od dawna. Szczególnie w dziedzinie Handlu. Zarazem centralizacja władzy i jedność technologiczna - ad rem, wspieranie postępu, szukanie nowych rozwiązań, musi być naszym wspólnym celem. Wojny i spory rodzą się bo jedni mają więcej inni mniej. Nowoczesna technologia wychodzi temu na przeciw, w tym popieramy Holan. Dlatego Terabianie powołując się na doświadczenia minionych 1000 lat działania w tych układach postulują:
- Centralizacja i skupienie władzy wykonawczej i sądowniczej w rękach Przewodniczącego, będącego jednocześnie Wielkim Merem Ery Technologicznej, mającym za zadanie szukanie technologicznych rozwiązań i udogodnień mających zapewnić rozwój na równym szczeblu wszystkich ras zrzeszonych. Tutaj popieramy kandydata Holan.
- Poszerzenie zakresu odpowiedzialności Rady Galaktycznej. Rada uchwala Prawa przy zgodzie Przewodniczącego jednocześnie to Rada nadzoruje jego działania i rozlicza go z jego kadencji.
- Funkcję sędziego Etyki Technologicznego Rozwoju powierzyć należy przedstawicielowi Rasy Fall którzy nadzorowali by etyczność rozwiązań technologicznych proponowanych przez Przewodniczącego, przy którym powstałby sąd technologiczny do którego po miejscu mieliby przedstawiciele wszystkich ras.
- Ustanowienie niezależnej od Rady Galaktycznej, nowej Rady Handlowej która niezależnie od wpływ politycznych realizowałaby w swoim zakresie ekspansję handlową, szukałaby nowych rynków zbytu, na przewodniczącego proponujemy naszego kandydata.

Ponownie wstał przedstawiciel Cthulhian, jego głos mimo bulgotu płynu wewnątrz skafandra i trzeszczenia tłumacza wydawały się nad wyraz mocno zaakcentowane.

To już przesada. Zamiast programów kandydatów słyszymy programy ustaw o których mieliśmy rozmawiać później. To wbrew Porządkowi Obrad, który dostał każdy z delegatów. Zgłaszam ponownie formalny wniosek o przerwanie tej części obrad i ponowne sformułowanie Porządku Obrad. Żądam rozpatrzenia tego wniosku w przeciwnym razie zbojkotujemy Obrady i opuścimy ORN 22!

Ponowne uderzenie w dysk przez przewodniczącego Holańskiego.

Zachowajmy spokój! Projekty ustaw mogą być teraz przedstawiane przez kandydatów, dyskusja nad każdym z nich bezie miało później. Na tą chwilę decydujemy na temat przewodniczącego oraz wygłaszamy mowy powitalne. Proszę kontynuować.



Po burzliwej debacie kandydatów na Przewodniczącego. Kandydaci zasiedli do pulpitów, na których widniała już elektroniczna karta do głosowania. Znajdowały się na niej tylko dwie pozycje.

- Holanie
- Crystolemowie

Nagle głosowanie przerwał przedstawiciel Yevethów, który przemówił.

Yevethowie nie widzą sensu głosowania na kandydata mającego przewodzić Radzie Galaktycznej, gdy ta Rada nie ma zdefinowanego sensu istnienia. Szanujemy Crystolemów - jako ojców Rady jak i Holan, którzy na pewno mają dobre chęci.
Jednak do czasu ustalenia idei łączącej wszystkie nasze rozumne rasy nie widzimy powodu, dla którego mamy wybierać przewodniczącego, który będzie miał papierowy tytuł i zechce nawet w dobrych chęciach rozkazywać nam Yevethom jak mamy postępować. Przeszliśmy już piekło wojny kosmicznej i wiemy co ona oznacza.
Odpowiedzmy najpierw na pytania:
Czemu ma służyć nasza Rada?
Przed kim chcemy się bronić? Jest jakieś zagrożenie?
Jak mamy "zmuszać" innych członków do przyjęcia jakiegoś prawa? Flotą i armią? Głosujemy zatem za Wojną i Zniszczeniem?
Dlaczego tylko kilka ras ma decydować o wszechświecie? A inni? Którzy nie stoją na tak wysokim poziomie technologicznym? Znaczy uważamy ich za gorszych i głupszych a przez to mają się nas słuchać? Tylko dlatego że są młodsi od nas?
Czy obecna sytuacja, kiedy każdy żyje i siebie i nie wadzi nikomu jest zła?
Czy chcemy powołać Międzyglaktyczną Biurokrację i opleść nią nasze zdrowe organizmy? W jakim celu?
Wchodząc w skład Rady Galaktycznej myśleliśmy, że jest to organizacja dobrowolna mająca na celu zawarcie przymierza-wspólnoty, a zaczynamy doszukiwać się jakichś innych celów.
Ustalmy zatem czy jest to Rada gdzie wszyscy są równi i chcą dobrowolnie współpracować - czy zamierzamy policzyć kto ma więcej okrętów i tak wybrać największego, który następnie prawem silniejszego zechce egzekwować swoje prawa i postanowienia.
Yevethowie wstrzymują się od głosu

Zaraz po wystąpieniu przedstawiciela Yevethów na ekranach pulpitów pojawił się komunikat:

GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE:
HOLANIE: 4 CRYSTOLEMOWIE:1 WSTRZYMAŁO SIĘ: 2

Obrady miały już przechodzić do kolejnego punktu obrad, gdy nagle systemy komunikacyjne każdego uczestnika obrad zaczęły migać. Oznaczało to jedno ktoś zbliżał się do ORN 22, a okręty delegatów, obecnie tworzące ochronę na orbicie chcą nawiązać kontakt z Radą. Przewodniczący Holan wcisnął przycisk, a na ekranach monitorów każdegoczłonka pojawiła się twarz kapitana Yevethów, który właśnie pełni dyżur dowódcy ochrony:

Przedstawicielu, Rado. Do planety zbliża się niszczyciel Minorów prosi o możliwość wystąpienia przed Radą, czy mamy go przepuścić?

Wstał przedstawiciel Yevethów:

Ponieważ popieramy jak najszerszą reprezentację ras w Radzie uważamy że powinno się dopuścić przedstawiciela Minorów przed nasze oblicza.

Obrady ponownie przerwał komunikat od floty. Tym razem była to transmisja z okrętu flagowego Crystolemów "Niezniszczalnego". Na ekranie pojawił się oficer z insygniami admirała:

Przewodniczący, Rado. Minorski niszczyciel oddalił się. Prosili
przekazać, że są w posiadaniu 800 letniego, statku, nieznanej rasy. Chcieli go sprzedać za 100 mln kredytów obecnie cena wzrosła do 200 mln i że zainteresowani znajdą ich sami. Koniec transmisji.

piątek, 16 października 2009

Kompendium: Rada Galaktyczna

Rada Galaktyczna powstała 20 lat temu, została założona przez Crystolemów jako organ doradczy dla mniej zaawansowanych ras. W pierwotnym składzie zasiadali Crystolemowie, Holanie, Terabianie oraz Trenkowie. Po 10 latach dołączyli Cthulhanie i Yevethowie. 5 lat temu jako ostatni dołączyli przedstawiciele rasy Fall. Jedna kadencja Rady Galaktycznej trwa obecnie 5 lat i jak widać jest to na tyle młoda instytucja, że jeszcze do końca jej członkowie nie wypracowali wspólnej koncepcji. Dowodem na to była ostatnia kadencja, w której na fotelu Przewodniczącego zasiadł nie oczekiwanie Holan. Zapowiedzieli oni wtedy reformy w Radzie Galaktycznej i przekształcenie jej z typowego organu doradczego w sądowniczo-ustawodawczo-wykonawczy. Część tych zmian udało im się przeforsować. Jak chociażby to, że każda decyzja podjęta na Radzie Galaktycznej natychmiastowo staje się obowiązującym prawem. Także to oni rozwiązują spory między Rasami Niezrzeszonymi i członkami Rady jako trybunał sądowniczy. Czy też w nagłych sprawach mogą też powołać Stan Wyjątkowy, w którym wszystkie floty Rady zostają zjednoczone by działać jako jedna.
Radę może zwołać Przewodniczący na prośbę któregoś z członków, przy czym na obradach musi się zjawić minimum pięciu członków. Decyzje podejmowane są większością głosów, a każdy z członków może być "Za", "Przeciw" bądź "Wstrzymać się od głosu". Przeciętne obrady trwają od 3 do 7 dni, co jest też ustalane na początku przez Przewodniczącego przed obradami, a może zostać przedłużone lub skrócone przez głosowanie członków.

czwartek, 15 października 2009

Kompendium: Znany Świat

Galaktyka jest miejscem niezwykle obszernym i tylko mapy Terabian dokładnie je opisują, choć akurat oni nie są zbyt skorzy do dzielenia się tymi informacjami. Jest ona także zamieszkana przez niezliczone zastępy różnych ras choć rzadko, które mają w swoim posiadaniu więcej niż jedną planetę, a znacznie więcej nie opanowało jeszcze technologi podróży kosmicznych. Jeśli chodzi o terytorium to największymi potentatami są członkowie Rady Galaktycznej:
- Yevethowie z 5 systemami,
- Holanie, Fall, Crystolemowie, Cthulhianie z 3 systemami
- Terabianie z jedną macierzystą planetą ale za to z największą stacją handlową w kosmosie "Promenada Gollan" oraz kilkoma mniejszymi
Znany Świat to określenie centrum Galaktyki w którym zamieszkują poszczególni członkowie Rady Galaktycznej.

PODRÓŻE:
Podróż z kwadrantu do kwadrantu zajmuje 2 dni.
Wewnątrz własnego terytorium 1 dzień.

wtorek, 13 października 2009

Crystolemowie

Wygląd: Są mocno zbudowani, z masywnymi ramionami. Ich ciała zbudowane są z różnych minerałów oraz kamienia. Co sprawia, że biolodzy ciężko określić zasady działania ich organizmów. Idealnie radzą sobie idealnie w ciężkich warunkach, nie potrzebują żadnych gazów do oddychania, w ogóle nie oddychają. Ich ciała są odporne na kosmiczne przeciążenia. Dorosły osobnik mierzy do 2 metrów wzrostu i waży około tony.
Zachowanie: Niezwykle honorowi i ambitni. W swych działaniach zawsze kierują się logiką i nie łamią danego słowa, choć przy tym niezwykle ważą swoje słowa i niechętnie cokolwiek obiecują.
Struktura społeczna: Społeczeństwo jest wolne i demokratyczne. Każdy obywatel ma prawo wypowiedzieć swoją opinią, a nawet być przedstawicielem swojej rasy przed Galaktyczną Radą. Także każdorazowo na kolejne posiedzenie Rady oddelegowany jest inny poseł. Pod ich panowaniem znajdują się trzy planety położone w tym samych układzie słonecznym. Komunikacja między nimi jest niezwykle rozwinięta, a system obrony planet jest sprzężony tak by wszystko współdziałało ze sobą. Słynną w całej Galaktyce z niezwykle rozwiniętej sztuki wojennej, a ich Akademia Wojskowa nie ma sobie równych. Wpływa to na niezwykle wysokie umiejętności i morale wojsk planetarnych i kosmicznych.
Stosunki międzyrasowe: To oni są twórcami Rady Galaktycznej jako organu doradczego najbardziej rozwiniętych ras. Również to oni przewodzili Radzie aż do ostatnich wyborów, które nieoczekiwanie przekazały role Przewodniczącego Holanom. Wśród Ras Niezrzeszonych cieszą się największym szacunkiem i autorytetem. Także podczas poprzednich kadencji Rady Galaktycznej to oni najczęściej stawiali w ich imieniu przed innym członkami Rady.

sobota, 10 października 2009

Cthulhianie


Wygląd: Humanoidalny, głowa zakończona jest niezliczoną ilością macek. Podobno od ilości macek zależy pozycja społeczna poszczególnego członka. Dorosły przedstawiciel tej rasy może osiągnąć od 3 do 4 metrów wzrostu.
Zachowanie: Rasa ta żyje tylko i wyłącznie pod wodą, by móc funkcjonować na powierzchni muszą korzystać ze specjalnych skafandrów, które utrzymują ich ciała w całkowitym zanurzeniu.
Są niezwykle dumni i bardzo łatwo ich urazić, dodatkowo lubują się w konspiracji i spiskach co znacząco wpływa na postrzeganie ich przez inne rasy.
Struktura społeczna: Żyją w miastach całkowicie zanurzonych pod powierzchnią wody, na planetach bardzo bogatych w wodę. W ich władaniu znajdują się trzy planety spełniające takie warunki. Nawet ich statki wypełnione są wodą. Społeczeństwo jest podzielone kastowo na kapłanów, wojowników i robotników. Społeczeństwu przewodzą kapłani, ochraniają ich wojownicy, którzy wybierani są z najzdrowszych przedstawicieli rasy, a resztę społeczeństwa tworzą robotnicy.
Stosunki międzyrasowe: Są ogólnie niepopularni wśród innych ras, ze względu na ich skłonność do spiskowania, łamania traktatów i porozumień. Do Rady Galaktycznej zostali przyjęci poprzez zasadę "mniejszego zła", tuż po tym jak zadeklarowali utworzenie Sojuszu Ras Niezaangażowanych. Członkowie Rady stwierdzili, że lepiej mieć ich na oku niż pozostawić samym sobie. Zostaliby już dawno zaatakowani przez inne rasy gdyby nie broń, którą posiadają - bombę hardronową. Są także mistrzami działań pozafronotowych jak wywiad czy sabotaż.
Broń: Bomba hardronowa, oficjalnie są w posiadaniu jednej takiej choć rząd Cthulhian utrzymuję, że są w trakcie budowy kolejnych. Bomba hardronowa ma moc zdolną zniszczyć całą planetę. Bomba jest na wyposażeniu jednego z pancerników Cthulhian, choć utrzymane jest w tajemnicy na którym. Cthulhianie stawiają przede wszystkim na terror i zaskoczenie.
Wiara: Jest kompletnie niezrozumiała dla przedstawicieli innych ras, a kapłani Cthulhian nie dzielą się wiedzą o swojej religii.

środa, 7 października 2009

Yevethowie




Wygląd: Humanoidalny jednak bardzo zróżnicowany w zależności od pełnionej funkcji.
Struktura społeczna: Rasa ta już na pierwszy rzut oka jest najbardziej "biologiczna" ze wszystkich znanych ras. Cała ich cywilizacja oparta jest na połączeniu życia białkowego z krzemowym w niespotykany wcześniej sposób. Wszystkie wytwory ich cywilizacji są niejako "żywe" - może nie w sposób bezpośredni ale niewątpliwie powstały jako produkt żywego organizmu (np. chitynowo-krzemowe pancerze do statków są "rodzone" w wielkich fabrykach przyssanych do pasów asteroid i malutkich księżyców w zasięgu promieni słońc w różnych układach). Nie istnieje u niej coś takiego jak "czysta technika" - raczej są to kolejne udoskonalone biologicznie formy życia lub ich produkty. Niektóre zmienione nawet na poziomie molekularnym! Poszczególni osobnicy na podstawie swoich predyspozycji są genetycznie przystosowani do pełnionych funkcji. Kosmiczny Wojownik jest przynajmniej dwa razy większy i trzy razy cięższy od zwykłego obywatela.
Informacje ogólne: Istniej teoria że dawano dawno temu przodkowie tej rasy byli Terranami. Sami Yevethowie nie wiele mówią o swojej przeszłości. W znanym kosmosie pojawili się dość dawno ale ponieważ właśnie wtedy toczyli potworną wojnę z rasą owadów - H'tzoh oraz zaczynali wojnę z Terranami, rasa postrzegana była jako krwiożercza i niosąca zagrożenie dla innych istot rozumnych. Na szczęście nikt nie przyłączył się do krucjaty przeciw Yevethom ponieważ rasa Terabian odkryła iż H'tzoh-owie przejęli kontrolę nad kilkoma Terrańskimi koloniami i z nich słali w świat podrobione informacje jakoby to Yevethowie byli największym zagrożeniem dla galaktyki. Odkrycie tego spisku spolaryzowało stanowiska rozumnych ras i część z nich pomogła zniszczyć H'tzoh-ów. Długofalowym tego skutkiem było przyjęcie Yevethów do Rady Galaktycznej. Rasa owadów nie została nigdy do końca "wytępiona" ponieważ w Radzie Galaktycznej uznano, że wystarczy pozbawić ich kosmicznych technologii i pozwolono im żyć na jednej z ich planet (dość ubogiej w surowce za to bogatej w potrzebne do życia owadów rośliny i minerały).
Niestety część ras do tej pory nie uwierzyła Yevethom i sądzi, że to oni zaaranżowali cały "spisek" w celu uzyskania pomocy w walce z Owadami w wojnie, którą powoli acz nieubłaganie przegrywali. Zresztą do dziś kilka kolonii Terrańskich nie pogodziło się z oficjalną wersją i prowadzi wojnę podjazdową w granicznych systemach (sprowadzającą się raczej do aktów sabotażu i piractwa).
Smaczku dodaje tutaj fakt (co twierdzą niektórzy badacze), że rasa Yevethów najprawdopodobniej wyewoluowała z Terran połączonych z jakimś krzemowo-białkowym wirusem, który przejął kontrolę nad centralnym ośrodkiem nerwowym humanoidów i uczynił z nich nosicieli swojego własnego genomu, co z kolei silnie oddziałuje na wyobraźnie wszystkich Terran.
Planety: Yevethowie zamieszkują 4 systemy (łącznie 5 planet - stolica Yilon - czyt Jilon) dość luźno rozrzuconych w przestrzeni kosmicznej. Wiadomym jest, że w wojnie z H'tzoh utracili kilka a może więcej systemów, które zostały doszczętnie zniszczone przez najeźdźców. Kilka flot nie wróciło nigdy z przestrzeni i do dziś nie wiadomo co się z nimi stało. W każdym z systemów Yevethowie kolonizują planty bliskie słońcom ponieważ ich "żywa" kultura i technologia uzależniona jest od życiodajnego słonecznego światła.
Floty mogą operować w głębokiej próżni ale nie długi czas oraz czynią to niechętnie. Dzięki "biologicznemu" pochodzeniu statki są relatywnie "tanie" w produkcji i z powodu technologicznych ograniczeń z reguły mniejsze i słabsze od równorzędnych okrętów innych ras, występują za to w większej liczbie (spory wpływ miała na taką doktrynę wojna na wyniszczenie z H'tzoh).

"Niepotwierdzona plotka głosi że Yevethowie po wygranej z H'tzoh przejęli i zaadaptowali do siebie kilka ich technologii."



poniedziałek, 5 października 2009

Holanie



Ojczysta Planeta: HOL 1
Wygląd: Z pozoru przypominają zwykłych Terran, jednak ich cera jest blado-szarawa, oczy ciemne. Zazwyczaj zamiast prawego ucha maja wszczep. Wzrost od 1,70 cm do 1,90 cm. Postura drobna.
Zachowanie: Cisi, spokojni, kochają to co techniczne. Technologia jest dla nich największa wartością. Łatwo się z nimi dogadać, chodź jedyna rzecz, która ich interesuję to właśnie technologia z której słyną w całej galaktyce. Gardzą życiem organicznym stawiają je dużo niżej niż jakąkolwiek technikę. Nie są urodzonymi wojownikami, używają dość rzadko swych wynalazków do celów militarnych.
Wierzenia: Wiara w Holaiona, boga który objawia się najwyższej radzie i prowadzi swój lud.
Struktura społeczna: Społeczeństwo kastowe.
Władza: Najwyższa Rada- spośród której wybierany jest - Wybraniec Holaniona- on przewodzi ludowi.

niedziela, 4 października 2009

Trenkowie

Ojczysta planeta : Brak
Wygląd : Nieznany. Istoty raczej humanoidalne nieprzystosowane jednak do życia na żadnej ze znanych obecnie planet. Prawdopodobnie na swoich okrętach osiągnęli warunki możliwe im do przeżycia, jednak wszędzie dalej nie rozstają się ze swoimi kombinezonami.
Informacje ogólne: Trenkowie często określani są mianem gwiezdnych nomadów. Terabiańskie archiwa podają ,że ojczysta planeta Trenków zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach kilka pokoleń temu. Żadne galaktyczne mapy z tamtego okresu nie zachowały się, by dokładnie wskazywać miejsce w którym owa planeta - której nazwa również nie jest znana- istniała. Trenkowie od pokoleń wędrują przez galaktykę w poszukiwaniu "Nowego Domu", o którym traktuje dawna przepowiednia Trenkowska (znana pobieżnie z terabiańskich archiwów). Cała populacja migruje w kolosalnej flocie, zwanej też "ławicą" wierząc ,że odnajdą w końcu kolejną planetę na której będą mogli żyć bez pomocy technologii podtrzymującej życie. Trenkowie nie dopuszczają nikogo do "ławicy". Jeśli prowadzą dialog to wyłącznie za pośrednictwem wydelegowanych mediatorów, zawsze na neutralnym gruncie. Każda nieupoważniona próba zbliżenia się do granic ich floty traktowana jest jako próba ataku. Należy przy tym wspomnieć ,że z dość oczywistych przyczyn Terenkowie uważani są za niedoścignionych w sztuce bojowej w przestrzeni kosmicznej. Prawdopodobnie jako jedyna rasa wchodząca w skład Rady, może pochwalić się statusem "niezwyciężonej" w kontekście walki galaktycznej. Co tyczy się ich zdolności bojowej na powierzchni planet, jest ona najprawdopodobniej dość mizerna, gdyż od wieków nie prowadzili oni żadnej kampanii planetarnej.
Wierzenia : Trenkowie wierzą w "Nowy Dom", co w ich języku przekłada się na Keanehan. Jest to jedyna i absolutna religia galaktycznych nomadów.
Struktura społeczna : Nie jest znana.

sobota, 3 października 2009

Kompendium: Okręty kosmiczne


W świecie Space Quest podróże kosmiczne to domena tylko najbardziej zaawansowanych i niezwykle bogatych cywilizacji, a walki w kosmosie należą do niezwykle rzadkich i bardzo kosztownych. Łączy się to z olbrzymimi ilościami energii i zaplecza logistycznego potrzebnego do kosmicznych podróży. Natomiast to powoduje, że okrętu podróżujące w próżni osiągają kolosalne rozmiary i przypominają latające fortece. W ich skład wchodzą olbrzymie siłownie, produkujące niezbędną energie do zaopatrywania wszystkich systemów, gigantyczne hale towarowe mogące pomieścić miliony ton produktów, gdyż nie istnieje klasa statków towarowych są one kompletnie nie opłacalne. Do tego dochodzą całe systemy uzbrojenia, które nierzadko przewyższają same kompleksy obrony planet i na koniec niezwykle małe kajuty i miejsce życiowe dla załogi. W kosmicznej marynarce wyróżnia się następujące klasy okrętów:
- Myśliwce Trenków: kilkunastu metrowe jednostki, których Trenkowie używają do ochrony swojej "Ławicy". Tylko przedstawiciele tej rasy są na tyle odważni bądź szaleni, że powierzają swoje życia tak niepewnym konstrukcjom. Jednakże trzeba przyznać, że Trenkowie opanowali pilotowanie tych maszyn do perfekcji i potrafią być zagrożeniem dla dużych jednostek. Myśliwce ze względu na swoją wielkość są całkowicie zależne od większych jednostek. Ich silniki nie pozwalają na dłuższe loty, a systemy ograniczone są do minimum, jedynym wyjątkiem są systemy komunikacji z bazą.
- Niszczyciele: najmniejsze jednostki w tej klasyfikacji, mierzą w zależności od rasy od 5 do 10 km, są podstawową jednostką flot gwiezdnych. Im mniejsze jednostki tym najczęściej bardziej zaawansowane technologicznie choć nie jest to oczywiście zasadą. Te jednostki to także szczy możliwości konstrukcyjnych Ras Nierzeszonych, choć w tym wypadku są one niezwykle wysłużone i wyeksploatowane, tak, że nierzadko mają ponad 150 lat. Choć mimo takiego wieku potrafią być niezwykle groźne i stanowić zagrożenie nawet dla większych jednostek.
- Krążowniki: mierzące 30-40 km okręty, zazwyczaj stanowią główną siłę flot Rady Galaktycznej. Są też one potwierdzeniem hegemonii w kosmosie tej instytucji. Ze względu na zaawansowaną technikę i wysokie koszty produkcji są niedostępne dla słabszych ras. Jednym odnotowanym przypadkiem posiadania takiego okrętu poza "Wielką 7" był okręt Korsarzy "Kat", który uczestniczył w ataku na Hol 1, został wtedy też zniszczony. Krążowniki mimo swojej kiepskiej zwrotności w porównywaniu do niszczycieli potrafią bez problemu radzić sobie w starciach ze słabszymi przeciwnikami nawet jeśli Ci posiadają przewagę liczebną. Dodatkowo dzięki odpowiednio dużym silnikom potrafią osiągnąć podobną szybkość co niszczyciele.
- Pancerniki: mierzące ok.100 km molochy. Zazwyczaj jest ich dosłownie kilka w całej Galaktyce. Nikt potrafił zakwestionować potęgi tego okrętu niszcząc go. Noszą miano niezniszczalnych i samowystarczalnych. Kompleks uzbrojenia tego statku pozwala na bombardowanie z kosmosu słabszych planet samodzielnie.
- Okręty Terabian: mające 150 km latające miasta, których tajemnicza rasa używa do wszystkiego. To najprawdopodobniej one są wyposażone w tajemniczy napęd pozwalający kupcom pokonywać niezwykłe odległości. Ich wartość bojowa nie została zmierzona. Nie wiadomo nawet czy posiadają jakąś broń.

piątek, 2 października 2009

Kompendium: Rasy Niezrzeszone


Ten termin obejmuje wszystkie rasy, które nie wchodzą w skład Rady Galaktycznej. Są one znacznie mniej zaawansowane technologiczne niż członkowie Rady. Tak naprawdę ciężko sprecyzować i usystematyzować tą grupę ze względu na ich dużą ilość i różnorodność. Wciąż nawiązywane są nowe kontakty dyplomatyczne z nowymi rasami.
Rasy Niezrzeszone chcąc, nie chcąc muszą uznawać zwierzchnictwo Rady Galaktycznej. Często także zgłaszają się do Rady w sprawach mediacji w konfliktach, czy też zgłaszają się z prośbą o radę i wsparcie.
Zazwyczaj rzadko się zdarza by jedna rasa kontrolowała więcej niż jedną planetę, a w skład jej floty wchodziły większe i nowocześniejsze jednostki jak kosmiczne niszczyciele.
Najpotężniejszą rasą jaka wywodziła się z Ras Niezrzeszonych byli Korsarze z Oriona 3. Jako jedyni zdołali odważyć się jednego z członków Rady - Holan. Wyposażenie w kosmiczne niszczyciele i krążowniki zaatakowali i przełamali obronę i ruszyli na Hol 1. Jednakże podczas Bitwy o Hol 1 zostali całkowicie unicestwieni przez flotę gwiezdną Holan.

piątek, 25 września 2009

Fall


Planety: Fallowie są małą rasą zamieszkującą trzy z pięciu planet układu słonecznego Trinn. Naszą rodzimą planetą jest Fall - tropikalna planeta składająca się w 95% z mórz. Drugią zamieszkałą planetą jest Xarr okrążająca słońce Trinn po większej orbicie. Xarr jest morską planetą z powulkanicznym lodowym krajobrazem. Obie planety są ubogie w surowce, stąd dla potrzeb przemysłowych zbudowaliśmy wokół krążącego na następnej orbicie gazowego olbrzyma Guhh kopalnie oraz przemysł. Pozostałe dwie planety układu Trinn są niezamieszkałe. Najbliższa słońca Hraa ma toksyczną atmosferę, a najdalsza od słońca Fiss jest gazowym karłem otoczonym wieloma pasami asteroid, które utrudniają jej kolonizację przemysłową. Pomiędzy asteroidami Fiss stacjonuje w czasie pokoju nasza niewielka flota.
Rozwój: Fallowie są najbardziej zapóźnioną technologicznie rasą w Radzie Galaktycznej. Ze względu na brak surowców, rozwój technologiczny postępował powoli. Nim nie przyleciały do nas statki handlowe innych ras, odsprzedając wynalazek napędu nadprzestrzennego, nie opuszczaliśmy własnego układu słonecznego. Jesteśmy ostatnią z ras, która przystąpiła do Rady Galaktycznej.
Struktura społeczna: Fallowie są dwupłciowi i jajorodni. 90% społeczeństwa stanowią kobiety - dominuje wielożeństwo. Kobiety są humanoidalne i półtora raza mniejsze od mężczyzn. Przez wieki w naszej kulturze dominował patriarchat, gdzie mężczyźni zajmowali się rządami i wojnami, a kobiety domem i sztukami. Zmiany społeczne wprowadzające obecny model dominacji kobiet zaszły około tysiąc lat temu, tuż przed kolonizacją drugiej planety Xarr - gdy przez Fall przetoczyła się wielka zaraza. Obecnie kobiety dominują w nauce (głównie kierunki społeczne, empiryczne, lingwistyczne oraz humanistyczno-przyrodnicze) i polityce, oraz jak przed wiekami w sztuce i ładzie domowym. Domeną mężczyzn pozostały zmarginalizowane armia, przemysł oraz sport. Ze względu na swoje pochodzenie z planet morskich, umiemy doskonale pływać i oddychać mocno rozrzedzonym powietrzem (na przykład pod wodą). Część z naszych miast i farm znajduje się na dnie oceanów. Na niektórych gazowych olbrzymach, takich jak Guhh możemy obejść się bez aparatury dostarczającej tlen.
Kultura: Najsilniejszą cechą Fallów jest ich kultura, sztuka, muzyka i architektura. Pielęgnowane przez tysiąclecia przez kobiety rzeźba, malarstwo i ład zewnętrzny tworzą niepowtarzalny urok miejsc zamieszkanych przez naszą rasę. Ze względu na piękno naszych krajobrazów, tropikalnego Fall i zimowego Xarr oraz bogatą infrastrukturę rekreacyjną, nasz układ słoneczny jest najbardziej pożądanym miejscem turystycznym w galaktyce. Turystyka stanowi jedno z głównych źródeł dochodu naszej gospodarki. Jesteśmy rasą otwartą światopoglądowo i nastawioną pokojowo. W ramach ewolucji religia została sprowadzona do poziomu nauki o przyczynach wiary. Dominuje ateizm, wiarę zachowują nieliczni, a znamiona dawnej świetności wyznaniowej są w chwili obecnej wspaniałymi zabytkami kultury.
Władza: Fallowie nie tworzą żadnej związanej struktury społecznej. Każdy z archipelagów na Fall i Xarr oraz ze stacji przemysłowych zakotwiczonych przy Guhh stanowi własne prawa i własną społeczność. Dominujące w naszej kulturze sztuka i rekreacja oraz silna gałąź nauk psychologicznych i społecznych stanowią o dużym przenikaniu się myśli i prądów pomimo rozrzucenia archipelagów po świecie. W systemach rządów dominuje społeczność lokalna. Dla potrzeb spraw wspólnych, jak na przykład reprezentacji w Radzie Galaktycznej wybierani są przedstawiciele (głównie kobiety). Ich rola w rozwiązaniu wspólnych spraw jest głównie doradcza. Wojska oraz siły porządkowe mają struktury nieformalne, gdzie na czas kryzysu wybierany jest przedstawiciel, którego głos również ma charakter doradczy. W Radzie Galaktycznej nasz lud reprezentuje biegle wykształcona pani Jea'diaa (zwana Reprezentantką).

Terabianie




Ojczysta Planeta: XB-93F
Wygląd: istoty niematerialne w pełni, właściwie są to jakiegoś dziwnego rodzaju inteligentne gazy. Na potrzeby kontaktu z innymi rasami skonstruowały w nieznany nikomu sposób mechaniczne kostiumy w których się poruszają, gdzie zamiast głowy jest dziwny klosz, z wrzącą, ciągle się mieszącą terabiańską "zawartością". Terabianin w swym kombinezonie ma około dwu i pół metra wzrostu jest humanoidem, dwie pary rąk, wszystkie cztery zakończone szczypcami.
Zachowanie: interesuje ich przede wszystkim handel. Znają się na interesach i około 640 lat temu utworzyli pierwsze konsorcjum handlowe, z czasem rozwijając je do tytułu Wszech-galaktycznego Konsorcjum Terabiańskiego tym samym zyskując wielkie wpływy w dziedzinie handlu, zyskując wiele aktów wyłączności na szlaki miedzy regionalne i między gwiezdne. Na rynku są absolutnymi monopolistami jeśli chodzi o handel bardzo rzadkimi artefaktami. Prawdopodobnie Terabianie odnaleźli sposób dzieki któremu w bardzo krótkim czasie są wstanie pokonywać dziesiątki milionów mil świetlnych i tym samym docierać do bardzo odległych światów. Najprawdopodobniej dzieki swoim gazowym, odpornym na ciśnienie i przeciążenia ciałom. Istnieje teoria, prawdopodobnie całkiem słuszna że Terabianie prowadzą handel z tak odległymi światami że nawet za 10000 lat inne rasy uniwersum nawet nie dotrą tam pierwszymi sondami. Jeśli chodzi o sztukę wojenną to absolutnie jest to niewiadomą, gdyż terabianie nigdy nie brali udziału w żadnym konflikcie zawsze zachowując status quo.
Wierzenia: nie są znane
Struktura społeczna: nie jest znana
Władza: nie wiadomo

czwartek, 24 września 2009




Obrady Galaktycznej Rady po przerwie znów ruszają. Przedstawiciele wszystkich siedmiu ras członkowskich zapowiedzieli swój przylot na planetę ORN-22. Przedstawiono nam krótki program obrad:

1. Propozycje kandydata na Przewodniczącego Rady.
2. Propozycje ustaw i projektów na II Obrady.
3. Obrady nad sprawami nagłymi (jeśli takie będą).
3. Głosowanie na Przewodniczącego Rady (o ile będzie to możliwe, jeśli nie będzie to 1. punkt podczas II Obrad)

Czas trwania I Obrad w tym roku ustalono na 7 dni.

poniedziałek, 21 września 2009

Zmiana koncepcji

W wyniku dyskusji została zmieniona koncepcja drugiej edycji PF. Klimat : Space Opera.
Ta koncepcja wymaga silnego sprecyzowania świata w jakim się będzie rozgrywała. Przygotowani już ruszyły. Prosimy o cierpliwość następna edycja wystartuję niebawem.



sobota, 19 września 2009

Przygotowania

W momencie w którym zostanie już przygotowana II Edycja PF. Blog ulegnie zmianie graficznej- spróbujemy go nieco usprawnić, żeby oddać jak najlepszy charakter rozgrywanej edycji(edycja tła, układu itd.)
Na przykład do Sensacji Szpiegowskiej- jest możliwość dodania nowego panelu wyglądającego tak:
Będą się w nim znajdowały podstawowe informacje o samej rozgrywce i z czasem coś się będzie zmieniało podczas trwania samej rozgrywki. Myślę, że umili to samą rozgrywkę.

Dudkowi daliśmy już moderatora, więc sam zamieszczać informację dotyczące PF.

piątek, 18 września 2009

Coś się kończy, coś się zaczyna...

I tak dobiegła końca I edycja PF-RPG. Ku końcowi zbliża się też ankieta dotycząca realiów II edycji. Już teraz chyba mogę obwołać zwycięzcą "Sensacje szpiegowską", za której tło i fabułę będzie odpowiadał nie kto inny jak Dudek. Oznacza to też, że będzie więcej RPG, a mniej PF w II edycji. Już w przyszłym tygodniu powinny pojawić się kolejne informacje na temat kolejnej części.
Na sam koniec chciałem pogratulować Koniowi zbudowania zwycięskiego sojuszu i podporządkowanie Skargardu Cesarstwu.

WYNIK ANKIETY:

Archiwum Fabuły I EDYCJI PF "SKAGARD"

ARCHIWUM FABUŁY PIERWSZEJ EDYCJI PF "SKAGARD"








(Czytać od dołu)
EPILOG:
To był najbardziej burzliwy okres jaki pamiętał Skargard zwanym przez złośliwych Tygodniowym Królestwem. Ostatecznie nie udało mu się utrzymać swojego skarbu i wpadł w ręce Cesarstwa Kościejmira. Także losy różnych ludzi, potoczyły się w różny sposób. Losy Leonidasa z plemienia Ishgarów pozostały nieznane, opuszczony przez swoje plemię i przegrany zaginął wśród uchodźców. Wielki Kapłan Kościoła Dwugłowej Salamandy Corvus Protazes Medox III, a raczej Wielki Teogonista został nowym władcą Skargardu, na pytanie jednego z dworzan co teraz, odpowiedział: "Bardzo się cieszę". Gradius Heelgr niezmiennie pozostał na swej funkcji i zapisał się w historii jako najbardziej bezbarwny urzędnik w administracji Skargardu. Mściwoj Kosmaty w nagrodę za swe zasługi został mianowany prefektem okręgu północnego i jako generał poprowadził armię Cesarstwa na podbój Hanzy. Odd van Gull po powrocie do Hanzy, przedstawił raport Najwyższej Izbie, w którym udowadniał niezdatność skargradzkiego mithrillu - zmarł w czasie inwazji Cesarstwa... jego głowę rozłupał topór wykonany właśnie z tego minerału. Otiseinturup III został mianowany merem stolicy, którą zarządzał aż do śmierci. Zasłynął odbudową świątyni Dwugłowej Salamandry, która przytłaczała swą wielkością każdy skargardzki budynek. Vadik Twardym za defraudacje mithrillu z kopalń został stracony przez Cesarskie wojsko tuż po ich zdobyciu. Brogard V zdradził swych barbarzyńskich sojuszników i jako książę stał się władcą północnej części Skargardu. Zasłynął jako dzielny wojownik, przyłączając nowe ziemie do Skargardu, umarł na syfilis. Pogrzeb Dwimpena Dwutreka odbył się przy wszystkich honorach, a w ceremonii brał udział sam król krasnoludzki. Ciała księcia Yvellen XI nigdy nie odnaleziono.

czwartek, 17 września 2009

Koniec I Edycji PF

Po 5 tygodniach Skargard Pierwsza Edycja PF dobiega końca na dniach ukarze się epilog fabuły.
Już ruszyły przygotowania do nowej edycji, która zostanie rozegrana w klimacie wskazanym przez ankietę.
W przyszłym tygodniu również pojawią się informację na temat nowej edycji.
Oficjalnie nasze grono graczy się poszerzyło o 4 nowe osoby, które będą knuły spiskowały i kombinowały w przyszłej edycji.

sobota, 15 sierpnia 2009

PF-RPG "Skargard" - podstawowe informacje

Jeśli chodzi o sytuacje geograficzną Skargardu to jest to małe księstwo leżące w górach na pónocy globu. Południowa cześć jest bardziej miejska położona na wzgórzach, natomiast północna część do w większości małe osady, kopalnie i prymitywne, górskie twierdze. Od północy Skargard graniczy z barbarzyńskimi plemionami z którymi ciągle toczą boje. Pozostałe granice to jałowe pustkowia za którymi leży Cesarstwo Kościjmiru i Kupiecka Hanza Zjednoczonych Księstw Morza Złotego. Jednakże jest to bardzo trudny teren do przeprawy.

NAJWAŻNIEJSZE POSTACIE W PAŃSTWIE:
* Marszałek Polny Leonidas z plemienia Ishgarów (kontakt: )
*
Wielki Kapłan Kościoła Dwugłowej Salamandy Corvus Protazes Medox III (kontakt: )
* Nadworny Komisarz Gradius Heelgr (kontakt: MG)
*
Poseł Cesarstwa Kościejmira Mściwój Kosmaty (kontakt: )
* Reprezentant Najwyższej Izby Kupieckiej Hanzy Zjednoczonych Księstw Morza Złotego Odd van de Gull (kontak: MG)
*
Usta Otiseinturup III zwany Otisem (kontakt:)
* Naczelnik Drugiego Zespołu Kopalń Vadik Twardym (kontakt: MG)
* Brat Księcia Brogard V (kontakt: MG)
* Krasnoludzki Inżynier Dwimpen Dwutrek (kontakt: MG)
* Książę Skargardu Yvellen XI (kontakt: tylko przez Usta)


Postacie

1) Marszałek Polny:
Drugi po księciu Skargardu zwierzchnik sił zbrojnych. Pochodzi z plemienia Ishgarów, jednego z trzydziestu dziewięciu zamieszkujących Skargard, tego samego co książę i większość jego administracji. Jest też dalekim krewnym księcia, co jest liczącym się agrumentem w plemieniu Ishgarów zwłaszcza, że książe jest już stary i bezdzietny.

2) Wielki Kapłan Kościoła Dwugłowej Salamandry:
Głowa najliczniejszego kościoła Skargardu. Wielki Kapłan już od wieków wybierany jest z plemienia Obh i jako jedyny ma prawo czytać Świętą Księgę i jej interpretacje przekazywać wiernym.

3) Nadworny Komisarz:
Odpowiada on za działanie całego aparatu administracyjnego. On zajmuje się wydawaniem większości najważniejszych pozwoleń w kraju, jak i mianowaniem poszczególnych urzędników w aparacie państwowym. Choć nie jest to jeszcze dokońca potwierdzone dekretem książecym to plotki głoszą, że to właśnie komisarz będzie odpowiedzialny za handel mithrillem. Pochodzi z plemienia Azubar.

4) Poseł Cesarstwa Kościejmira:
Przybył niedawno wprost od samego Cesarza Kościejmira II Nieśmiertelnego. Oficjalnym powodem i celem jego posłaństwa jest nawiązanie stosunków handlowych z księstwem i ustalenie cen sprzedaży mithrillu.

5) Reprezentant Najwyższej Izby Kupieckiej Hanzy Zjednoczonych Księstw Morza Złotego:
Wraz ze swym orszakiem przybył do księcia Skargardu złożyć mu hołd i pogratulować obfitych złóż mithrillu. Reprezentuje on Najwyższą Izbę Hanzy, która podejmuje wszystkie najważniejsze decyzje swojego kraju.

6) Usta:
Czysto reprezentatywna posada, jest to osobisty błazen, lekarz, spowiednik księcia. A od czasu gdy tego zmagają starcze choroby i jego stan pogarsza się z tygodnia na tydzień tylko on na podstawie dekretu księcia może się z nim widywać i przekazywać jego wole poddanym. Także on donosi księciu wszelkie dekrety do podpisania. Usta pochodzą z najmniejszego i najmniej znaczącego plemienia Benhuzar.

7) Naczelnik Drugiego Zespołu Kopalń:
To właśnie tu odkryto mitrill. Ten człowiek odpowiedzialny jest za całe wydobycie i transport mithrillu. Do swojej dyspozycji ma też drużyne 400 najlepszych wojowników mających ochraniać wąskie górskie przesmyki i wydobycie mithrillu. Jako jedyni póki co na swoim wyposażeniu mają mithrillowy ekwipunek.

8) Brat Księcia:
Jedyna żyjąca rodzina księcia. Przy obecnym stanie księcia miałby największe szanse na sukcesje gdyby nie fakt, że książe pozbawił go swym dekretem prawa do dziedziczenia tronu. Miała to być kara za występek jakiego podjął się w młodości, a mianowicie uwiódł księżną. Księżna za to została nabita na pal, a brat wysłany w areszt domowy jakim miało być zarządzanie północną prowicją - najgorszą z możliwych ze względu na ciągłe zajazdy barbarzyńców z północy.

9) Krasnoludzki Inżynier:
Wysłany do Skargardu by zakwestionować jakość lokalnego mithrillu. Jednakże obecnie nie jest w ogóle dopuszczany do kopalni. Reprezentuje interes krasnoludzki w Skargardzie.

Skargard Początek

Witam panowie,
oficjalnie ogłaszam I edycje PF-RPG za rozpoczętą. A więc czym jest mój projekt? Jest to political-fiction osadzone w świecie fantasy. Każdy z Was dostanie do odegrania jedną z ważnych osobistości żyjących w Skargardzie. Każda postać będzie miała swoje pragnienia i cel do osiągnięcia. Jeśli chodzi o mechanikę to opiera się ona tylko na czystym odgrywaniu postaci, a wszelkie sytuacje sporne będę rozstrzygać ja jako MG.
Jak to będzie wyglądać od strony technicznej. Otóż postaram się na początku każdego tygodnia (jeśli wydarzy się coś ważnego to i częściej) będę przedstawiał Wam ogólną sytuację w Skargardzie. Dodatkowo też będę opisywał już bezpośrednio poszczególnym graczom efekty ich zakulisowych działań. Każdy z Was oczywiście może też, a nawet powinien korespondować z innymi graczami by tworzyć potajemne spiski czy sojusze ale o tym chyba nie muszę akurat Wam mówić. Gra kończy się zwycięstwem któregoś z graczy, który jako pierwszy zrealizuje swój cel.