poniedziałek, 26 października 2009

Tydzień I

TYDZIEŃ: I



OBRADY: I

System Orion ponownie stał się sercem Galaktyki. Od wczesnych godzin w systemie pojawiały się okręty najpotężniejszych ras Znanego Świata, członków Rady Galaktycznej. ORN 22 bo tam wszyscy zmierzali była już
gotowa na przyjęcie delegatów. Jak zawsze nad wszystkimi jednostkami górował jeden z Podróżników - okrętów Terabian.

Gdy wszyscy delegaci zasiedli już w sali obrad. Przywódca Holan pełniący obowiązki Przewodniczącego na tych obradach odrzekł:

Witam wszystkich przedstawicieli rozumnych i rozwiniętych ras!
Niezwykłym zaszczytem jest możliwość przewodniczenia Radzie. Oby te obrady przyniosły wreszcie przełamanie w kwestiach tak nas nurtujących. Nie nasza technologia i rozwój się nie zatrzymuje z pobudek niższych. Chciałbym nam wszystkim pogratulować ,że możemy się spotkać - szukając wspólnego języka ,a nie niknąca w chaosie nie
potrzebnych hamujących rozwój konfliktów. Wierzę w to , że możemy zbudować i rozwinąć się w wspólnie dla dobra nas wszystkich!

Po czym wykorzystując dany mu głos przedstawił swój program na przewodzenie Radzie.

Długo już nikniemy w mrokach - nie dając z pobudek etycznych nie dając szans technice-KONIEC TEGO!!!
Chcemy stworzyć silną grupę wsparcia technologicznego - przy przewodnictwie naszej rasy, która będzie walczyć z ociężałością - niektórych "zacofanych" ras. Zapraszam wszystkie rasy...
Tu spojrzał na ambasadorów -Tarabian i Trenków.
... dla których te ideały są również ważne. Oferujmy najnowsze odkrycia technologiczne w zamian za walkę z ociężałością umysłów - co po niektórych członków rady. Jak przywódcy Jednej Technologi - również powinniśmy dzierżyć fotel przywódcy Rady - ponieważ to będzie poparte logiką - jako najsilniejszy sojusz z racji rozwoju powinniśmy piastować to stanowisko .

Po tych słowach Holan ponownie zasiadł na swój fotel. Wszyscy zebrani czekali na przemowę kolejnego kandydata.

Do mównicy podszedł przedstawiciel rasy Fall:

Drodzy Przedstawiciele, wychodzę przed Was i przemawiam - nie po to by zaproponować swoją kandydaturę, a po to by wysłuchać opini kandydatów na Przewodniczącego. Uważam, że przed Radą jest wiele do zrobienia.
Rada skupia siły siedmiu największych ras galaktyki. Ale jej kompetencje są względne. Uzależnione od chwilowych sojuszy wewnątrz Rady. Uważam, że Rada w sposób bardziej bezpośredni powinna móc oddziaływać na pomniejsze systemy planetarne. Kompetencje Rady i Przewodniczącego trzeba rozszerzyć. Rada powinna mieć możliwość uchwalania ustaw obowiązujących wszystkie nacje galaktyki. Powinna myśleć przyszłościowo. Umieć odpowiadać na pytania - czy jesteśmy się w stanie obronić się przed potencjalną inwazją z zewnątrz, czy nasze gospodarki nie mogą wzmocnić się poprzez ustanowienie wspólnej płaszczyzny do wymiany handlowej? Jak możemy oddziaływać na pomniejsze systemy poza siłą militarną? Czy umiemy zachować równowagę pomiędzy nami?
Odpowiedzią na to jest wzmocnienie Rady, kompetencji Przewodniczącego oraz jej przebudowa. Poprę kandydata, który jako Przewodniczący pchnie Radę z ciała tymczasowego w ciało stałe. Dodatkowo podzieli funkcje pośród pozostałych członków na:
- Komisarza Finansów i Handlu
- Komisarza Spraw Wewnętrznych
- Komisarza Militarnego
- Komisarza Technologii
- Komisarza Kultury i Rozwoju
- Komisarza Kontroli
Przewodniczący powinien mieć nadzór nad pracami komisarzy, a Ci powinni wcielać w życie uchwały podległe ich materii.
Czekam na SILNEGO Przewodniczącego!

Ze swojego miejsca podniósł się przedstawiciel Cthulhian.
To nie miejsce na takie wnioski - odezwał się zaraz po Reprezentantce Fall, ambasador Cthulhian - wnoszę formalny wniosek do Przewodniczącego o zaprzestanie przedstawień kandydatur i ponowne opracowanie Porządku Obrad! - przekrzykiwał innych, a w cylindrycznym skafandrze aż bulgotało.

Po chwili znalazł się na mównicy przedstawiciel Crystolemów:

Veto - wstał oburzony przedstawiciel Crystolemów - w tej sytuacji zgłaszamy naszą kandydaturę. Nie możemy na siłę kierować rasy na drogę wytyczaną tylko przez jednych. Wielu z nas wybrało już inne... SWOJE drogi. Kim byliby Yevethowie gdyby kazać im zamknąć się w metalowych statkach? Kim byli by Trenkowie gdyby kazać im osiąść przykładowo na Hol 1. Kim byliby Terabianie gdyby zakazać im handlu, a Fallom kazać wojować. Rada ma szanować odmienność. Być tylko opiekunami słabszych
ras. Mamy służyć radą, a nie zmuszać! STOP TECHNOLOGII, STOP JEDNOŚCI!
Wołam WOLNOŚĆ I ZROZUMIENIE! Dziękuję za głos.

Przewodniczący uderzył kryształowym berłem w dysk znajdujący się na ziemi w celu zaprowadzenia spokoju. Fala przyjemnego dźwięku rozeszła się po sali, a wszyscy poczuli w swych umysłach chwilowe uczucie szczęścia, spełnienia i radości, które rozwiało się wraz z dźwiękiem dysku.

Zachowajmy spokój i wysłuchajmy z szacunkiem wszystkich zebranych! Na spory jeszcze przyjdzie czas.

Powolnym ruchem Przedstawiciel Wielkiego Konsorcjum Terabiańskiego powstał ze swojego lewitującego fotela i uniósł dłoń, czekał dłuższą chwilę po czym wydobył z siebie kaskadę dźwięków które na bieżąco tłumaczył komputer lingwistyczny przyjemnym kobiecym głosem.

Terabianie cieszą się że najzacniejsze z ras zgodnie przybyły tu dyskutować o rozwoju naszej Galaktyki oraz szerzeniu porządku w układach. Zgadzamy się co do jednego wszyscy - eony wojen przynoszą tylko spustoszenie i śmierć. Handel, postęp i dialog jest drogą rozwoju dla wszystkich ras. Nasze postulaty są proste i zgodne ze zdaniami wielu z Was Zacni Przyjaciele. Terabiańskie Konsorcjum zgadza się z Crystolemami - trzeba zdecydowanie uszanować odrębność poszczególnych nacji ich integralność, spuściznę kulturową, uwarunkowania bio-terraniczne etc., etc. Jednakowoż Konsorcjum dostrzega wielką zaletę rozwoju handlu i podziały władzy na komisje o czym wiecie że postulowaliśmy już od dawna. Szczególnie w dziedzinie Handlu. Zarazem centralizacja władzy i jedność technologiczna - ad rem, wspieranie postępu, szukanie nowych rozwiązań, musi być naszym wspólnym celem. Wojny i spory rodzą się bo jedni mają więcej inni mniej. Nowoczesna technologia wychodzi temu na przeciw, w tym popieramy Holan. Dlatego Terabianie powołując się na doświadczenia minionych 1000 lat działania w tych układach postulują:
- Centralizacja i skupienie władzy wykonawczej i sądowniczej w rękach Przewodniczącego, będącego jednocześnie Wielkim Merem Ery Technologicznej, mającym za zadanie szukanie technologicznych rozwiązań i udogodnień mających zapewnić rozwój na równym szczeblu wszystkich ras zrzeszonych. Tutaj popieramy kandydata Holan.
- Poszerzenie zakresu odpowiedzialności Rady Galaktycznej. Rada uchwala Prawa przy zgodzie Przewodniczącego jednocześnie to Rada nadzoruje jego działania i rozlicza go z jego kadencji.
- Funkcję sędziego Etyki Technologicznego Rozwoju powierzyć należy przedstawicielowi Rasy Fall którzy nadzorowali by etyczność rozwiązań technologicznych proponowanych przez Przewodniczącego, przy którym powstałby sąd technologiczny do którego po miejscu mieliby przedstawiciele wszystkich ras.
- Ustanowienie niezależnej od Rady Galaktycznej, nowej Rady Handlowej która niezależnie od wpływ politycznych realizowałaby w swoim zakresie ekspansję handlową, szukałaby nowych rynków zbytu, na przewodniczącego proponujemy naszego kandydata.

Ponownie wstał przedstawiciel Cthulhian, jego głos mimo bulgotu płynu wewnątrz skafandra i trzeszczenia tłumacza wydawały się nad wyraz mocno zaakcentowane.

To już przesada. Zamiast programów kandydatów słyszymy programy ustaw o których mieliśmy rozmawiać później. To wbrew Porządkowi Obrad, który dostał każdy z delegatów. Zgłaszam ponownie formalny wniosek o przerwanie tej części obrad i ponowne sformułowanie Porządku Obrad. Żądam rozpatrzenia tego wniosku w przeciwnym razie zbojkotujemy Obrady i opuścimy ORN 22!

Ponowne uderzenie w dysk przez przewodniczącego Holańskiego.

Zachowajmy spokój! Projekty ustaw mogą być teraz przedstawiane przez kandydatów, dyskusja nad każdym z nich bezie miało później. Na tą chwilę decydujemy na temat przewodniczącego oraz wygłaszamy mowy powitalne. Proszę kontynuować.



Po burzliwej debacie kandydatów na Przewodniczącego. Kandydaci zasiedli do pulpitów, na których widniała już elektroniczna karta do głosowania. Znajdowały się na niej tylko dwie pozycje.

- Holanie
- Crystolemowie

Nagle głosowanie przerwał przedstawiciel Yevethów, który przemówił.

Yevethowie nie widzą sensu głosowania na kandydata mającego przewodzić Radzie Galaktycznej, gdy ta Rada nie ma zdefinowanego sensu istnienia. Szanujemy Crystolemów - jako ojców Rady jak i Holan, którzy na pewno mają dobre chęci.
Jednak do czasu ustalenia idei łączącej wszystkie nasze rozumne rasy nie widzimy powodu, dla którego mamy wybierać przewodniczącego, który będzie miał papierowy tytuł i zechce nawet w dobrych chęciach rozkazywać nam Yevethom jak mamy postępować. Przeszliśmy już piekło wojny kosmicznej i wiemy co ona oznacza.
Odpowiedzmy najpierw na pytania:
Czemu ma służyć nasza Rada?
Przed kim chcemy się bronić? Jest jakieś zagrożenie?
Jak mamy "zmuszać" innych członków do przyjęcia jakiegoś prawa? Flotą i armią? Głosujemy zatem za Wojną i Zniszczeniem?
Dlaczego tylko kilka ras ma decydować o wszechświecie? A inni? Którzy nie stoją na tak wysokim poziomie technologicznym? Znaczy uważamy ich za gorszych i głupszych a przez to mają się nas słuchać? Tylko dlatego że są młodsi od nas?
Czy obecna sytuacja, kiedy każdy żyje i siebie i nie wadzi nikomu jest zła?
Czy chcemy powołać Międzyglaktyczną Biurokrację i opleść nią nasze zdrowe organizmy? W jakim celu?
Wchodząc w skład Rady Galaktycznej myśleliśmy, że jest to organizacja dobrowolna mająca na celu zawarcie przymierza-wspólnoty, a zaczynamy doszukiwać się jakichś innych celów.
Ustalmy zatem czy jest to Rada gdzie wszyscy są równi i chcą dobrowolnie współpracować - czy zamierzamy policzyć kto ma więcej okrętów i tak wybrać największego, który następnie prawem silniejszego zechce egzekwować swoje prawa i postanowienia.
Yevethowie wstrzymują się od głosu

Zaraz po wystąpieniu przedstawiciela Yevethów na ekranach pulpitów pojawił się komunikat:

GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE:
HOLANIE: 4 CRYSTOLEMOWIE:1 WSTRZYMAŁO SIĘ: 2

Obrady miały już przechodzić do kolejnego punktu obrad, gdy nagle systemy komunikacyjne każdego uczestnika obrad zaczęły migać. Oznaczało to jedno ktoś zbliżał się do ORN 22, a okręty delegatów, obecnie tworzące ochronę na orbicie chcą nawiązać kontakt z Radą. Przewodniczący Holan wcisnął przycisk, a na ekranach monitorów każdegoczłonka pojawiła się twarz kapitana Yevethów, który właśnie pełni dyżur dowódcy ochrony:

Przedstawicielu, Rado. Do planety zbliża się niszczyciel Minorów prosi o możliwość wystąpienia przed Radą, czy mamy go przepuścić?

Wstał przedstawiciel Yevethów:

Ponieważ popieramy jak najszerszą reprezentację ras w Radzie uważamy że powinno się dopuścić przedstawiciela Minorów przed nasze oblicza.

Obrady ponownie przerwał komunikat od floty. Tym razem była to transmisja z okrętu flagowego Crystolemów "Niezniszczalnego". Na ekranie pojawił się oficer z insygniami admirała:

Przewodniczący, Rado. Minorski niszczyciel oddalił się. Prosili
przekazać, że są w posiadaniu 800 letniego, statku, nieznanej rasy. Chcieli go sprzedać za 100 mln kredytów obecnie cena wzrosła do 200 mln i że zainteresowani znajdą ich sami. Koniec transmisji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz